Rywalki
Kiera Cass
"Dla trzydziestu pięciu dziewcząt Eliminacje są szansą ich życia. To dzięki nim mają szansę uciec z ponurej rzeczywistości. Ze świata, w którym panują kastowe podziały, wprost do pałacu, w którym będą spełniane ich życzenia. Z miejsca, gdzie głód i choroby są na porządku dziennym, do krainy jedwabi i klejnotów. Celem Eliminacji jest wyłonienie żony dla czarującego i przystojnego księcia Maxona.
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie. Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…"
| http://lubimyczytac.pl/ksiazka/198949/rywalki |
Każda dziewczyna marzy o tym, by zostać Wybraną. Każda poza Americą Singer.Dla Ameriki Eliminacje to koszmar. Oznacza konieczność rozstania z Aspenem – jej sekretną miłością i opuszczenie domu. A wszystko tylko po to, by wziąć udział w morderczym wyścigu o koronę, której wcale nie pragnie. Jednak gdy spotyka Maxona, który naprawdę przypomina księcia z bajki, America zaczyna zadawać sobie pytanie, czy naprawdę chce za wszelką cenę opuścić pałac. Być może życie o jakim marzyła wcale nie jest lepsze niż to, którego nawet nie chciała sobie wyobrazić…"
Opis książki ze strony lubimyczytać.pl
Recenzja
Fabuła
Pomysł - świetny. Realizacja - ok. Leży tylko miłość, ale o tym to przy bohaterach. Świat Kiery Cass to nowe państwo monarchijne na terenie Stanów Zjednoczony. Według tradycji żona księcia, a przyszłego króla zostaje wybrana spośród ludzi w Selekcji. 35 różnych rejonów ma swoją kandydatkę, które trafiają do pałacu. Cele są dwa - korona lub książę. Przechodzą szkolenie, zostają ubrane w piękne suknie, dostają kilka zadań i przede wszystkich - muszą spodobać się księciu. Przez przypadek trafia tam America Singer, która postanawia zaprzyjaźnić się z księciem Maxonem, ponieważ chce zostać w pałacu jak najdłużej dla pieniędzy, które otrzymuje za udział. Bardzo spodobała mi się realizacja rywalizacji dziewcząt. Autorka postarała się sprawdzając je w wielu dziedzinach.
8/10
Świat
W świecie Americi Singer istnieje podział na osiem kast, przy czym jedynki to rodzina królewska, a ósemki - bezdomni i żebracy. Główna bohaterka jest piątką, w których skład wchodzą artyści. Silna władza królewska nie wszystkim pasuje - powstały dwie grupy rebeliantów, północna i południowa, które chcą doprowadzić do upadku podziału kastowego, a nawet monarchii. Dlatego biedna piątka America zostaje pokochana przez tłum - jest taka, jak większość obywateli. Tymczasem dziewczyna zaznajamia księcia Maxona z warunkami, w jakich żyła, i w jakich żyją inni.
Podsumowując, świat jest taki, jakiego pragnie dzisiejsza młodzież - główna bohaterka przeciwna systemowi, stająca się twarzą ludu i pewnego rodzaju buntu. Autorka poległa, gdyż za bardzo widać podobieństwo do Igrzysk śmierci.
7/10
Postacie
Niszczą całą książkę. America jest wyidealizowaną bohaterką - zbuntowana, robi to, co chce, a na dodatek zazwyczaj nie myśli, jednak koniec końców wychodzi z opresji cało. Na dodatek fatalnie rozdarta uczuciowo, a jej miłosne "problemy" powodują, że miałam ochotę wyrzucić książkę za okno. Zawsze popełnia błędy, ale kończy się z korzyścią dla niej.
Maxon to żyjący we własnym świecie książę. Nie wie, jak wygląda jego przyszłe państwo poza murami zamku i nie ma żadnego pojęcia na temat relacji międzyludzkich, cały czas żyje pod presją ojca. Mimo wszystko, to moja ulubiona postać. Jest romantyczny i rozsądny, nie działa pod wpływem chwili i wie, czego chce (poza kobietami). Powoli i przemyślanie wdrąża swoje plany, jednak jego słabością jest America.
Pierwsza miłość bohaterki, Aspen, jest tajemniczy. Jego osobę można określić dwoma słowami - America i rodzina. Dookoła nich kręci się jego świat i nie myśli zbytnio o czymś innym. Jest szóstką, czyli jego rodzina zajmuje się sprzątaniem, jednak gdy trafia do armii, za wybitne osiągnięcia zostaje wysłany do straży w pałacu. Trudno tak naprawdę stwierdzić, o czym myśli, ale kieruje nim cały czas pragnienie posiadania ukochanej.
Król Clarsson jest chyba najbardziej poboczną, a najlepiej przedstawioną postacią. Został świetnie pokazany jako tyran, którego jednak pokochała wspaniała królowa Amberly. Chociaż nie wzbudza sympatii, zasługuje na wyróżnienie.
5/10
Ogólna ocena 6/10
Postacie i ich miłostki bardzo bolą. Jedyna zdecydowana osoba, Aspen, tak naprawdę ma najmniej do powiedzenia. Wieczne problemy Americi i wynikające z nich problemy Maxona tworzą irytującą mieszaninę. Świat został mocno skopiowany z postmodernistycznych powieści młodzieżowych - segregacja ludzi, bieda i silna ręka władcy. Z zapartym tchem śledziłam jednak poczynania dziewcząt podczas rywalizacji. Pomysł na Selekcję był świetny i żałuję, że autorka zmarnowała jego potencjał.
8/10
Świat
W świecie Americi Singer istnieje podział na osiem kast, przy czym jedynki to rodzina królewska, a ósemki - bezdomni i żebracy. Główna bohaterka jest piątką, w których skład wchodzą artyści. Silna władza królewska nie wszystkim pasuje - powstały dwie grupy rebeliantów, północna i południowa, które chcą doprowadzić do upadku podziału kastowego, a nawet monarchii. Dlatego biedna piątka America zostaje pokochana przez tłum - jest taka, jak większość obywateli. Tymczasem dziewczyna zaznajamia księcia Maxona z warunkami, w jakich żyła, i w jakich żyją inni.
Podsumowując, świat jest taki, jakiego pragnie dzisiejsza młodzież - główna bohaterka przeciwna systemowi, stająca się twarzą ludu i pewnego rodzaju buntu. Autorka poległa, gdyż za bardzo widać podobieństwo do Igrzysk śmierci.
7/10
Postacie
Niszczą całą książkę. America jest wyidealizowaną bohaterką - zbuntowana, robi to, co chce, a na dodatek zazwyczaj nie myśli, jednak koniec końców wychodzi z opresji cało. Na dodatek fatalnie rozdarta uczuciowo, a jej miłosne "problemy" powodują, że miałam ochotę wyrzucić książkę za okno. Zawsze popełnia błędy, ale kończy się z korzyścią dla niej.
Maxon to żyjący we własnym świecie książę. Nie wie, jak wygląda jego przyszłe państwo poza murami zamku i nie ma żadnego pojęcia na temat relacji międzyludzkich, cały czas żyje pod presją ojca. Mimo wszystko, to moja ulubiona postać. Jest romantyczny i rozsądny, nie działa pod wpływem chwili i wie, czego chce (poza kobietami). Powoli i przemyślanie wdrąża swoje plany, jednak jego słabością jest America.
Pierwsza miłość bohaterki, Aspen, jest tajemniczy. Jego osobę można określić dwoma słowami - America i rodzina. Dookoła nich kręci się jego świat i nie myśli zbytnio o czymś innym. Jest szóstką, czyli jego rodzina zajmuje się sprzątaniem, jednak gdy trafia do armii, za wybitne osiągnięcia zostaje wysłany do straży w pałacu. Trudno tak naprawdę stwierdzić, o czym myśli, ale kieruje nim cały czas pragnienie posiadania ukochanej.
Król Clarsson jest chyba najbardziej poboczną, a najlepiej przedstawioną postacią. Został świetnie pokazany jako tyran, którego jednak pokochała wspaniała królowa Amberly. Chociaż nie wzbudza sympatii, zasługuje na wyróżnienie.
5/10
Ogólna ocena 6/10
Postacie i ich miłostki bardzo bolą. Jedyna zdecydowana osoba, Aspen, tak naprawdę ma najmniej do powiedzenia. Wieczne problemy Americi i wynikające z nich problemy Maxona tworzą irytującą mieszaninę. Świat został mocno skopiowany z postmodernistycznych powieści młodzieżowych - segregacja ludzi, bieda i silna ręka władcy. Z zapartym tchem śledziłam jednak poczynania dziewcząt podczas rywalizacji. Pomysł na Selekcję był świetny i żałuję, że autorka zmarnowała jego potencjał.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz